poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Thongsuk 13


Reżyseria: Taweewat Wantha; Kraj: Tajlandia; Rok: 2013; aka Long Weekend
Piątka przyjaciół, w tym upośledzony przydupas, wybiera się na tajemniczą wyspę, celem zrobienia melanżu. Okazuje się, że trafili zupełnie nie w porę. Na wyspie bowiem budzi się demon.

Nie bójcie się słowa "weekend" w tytule. Film nie ma nic wspólnego z dziełem polskiej kinematografii, choć i ten nasz można określić mianem horroru. 

Long Weekend to jeden z lepszych filmów grozy tego roku. Świetne efekty wizualne, ładne dziewczyny i mikrozawały. Taki azjatycki horror w amerykańskiej oprawie. CZAD.
Ocena:
 9,1
Groza:  
Klimat:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Wizualia:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Fabuła:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Aktorstwo:  ● ● ● ● ● ●● ● ●
Ogólny fun:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Cytat filmu: 
-brak-
 
Plusy dodatnie: 
• Efekty
• To straszy!
• Ładne Azjatki
Minusy ujemne: 
• Nie stwierdzono
Polski tytuł:
-brak-
Pierwsza kwarta grozy:
Jestem megapozytywnie zaskoczony.
Miss planu:
Sheranut Yusananda

  Posiłek na seans:  
Komary
Połowa grozy: 
Rany, jakaż dobrość.
Czy czwarte grozy: 
Trzech żywych ludzi kłóci się o to, który z nich jest martwy.
Tyyyle grozy: 
ALE TO BYŁO DOBRE
Następny wpis Poprzedni wpis
Weź mi co wylosuj