czwartek, 1 sierpnia 2013

Die Säge des Todes


Reżyseria: Jesus Franco; Kraj: RFN; Rok: 1981; aka Bloody Moon
W jakimś dziwnym kampusie dla kobiet grasuje morderca, zabijający dziewczęta jedna po drugiej. Jednak czy naprawdę chodzi tu o mordercę? Czy może o... morderców?

Dyskotekowa kula, piwo i wrotki. Oldschoolowy klub disco w pełnej krasie. Fajne czasy. 

Szkoda, że film nie był równie fajny. Roi się od błędów, idiotyzmów i drewnianych dialogów. Nie wspominając o tym, że autorzy filmu wzięli sobie za zadanie pokazać jak najwięcej cycków zamiast skupić się na fcałej reszcie. A ta melodia... jeszcze raz ją usłyszę, to eksploduję.
Ocena:
 3,5
Groza:  
Klimat:   ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Wizualia:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Fabuła:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Aktorstwo:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Ogólny fun:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Cytat filmu: 
--brak--
 
Plusy dodatnie: 
• Aktorki
• -
• -
Minusy ujemne: 
• Sztuczne dialogi
• Cycki ponad fabułą
• Wtórna muzyka
Polski tytuł:
Krwawy Księżyc
Pierwsza kwarta grozy:
Tutaj wszyscy słuchają tej samej piosenki. Sekta jakaś czy co?
Miss planu:
Olivia Pascal

  Posiłek na seans:  
Kiełbasa na gorąco
Połowa grozy: 
Balon przebity. :(
Czy czwarte grozy: 
Przynajmniej go Mercedesem przejechał...
Tyyyle grozy: 
Tak jest. Proś o pomoc starą babę na wózku... LOGIKA
Następny wpis Poprzedni wpis
Weź mi co wylosuj