wtorek, 19 lutego 2013

Rites of Spring


Reżyseria: Padraig Reynolds; Kraj: USA; Rok: 2011
Gdy topienie marzanny staje się zbyt mainstreamowe, hipsterzy wymyślają coś nowego - ofiarę składaną diabłu. Jak ładnie. :)
Właściwie jest to jeden stary hipster (bo bycie młodym jest zbyt mainstreamowe). 

Pomyliłem się myśląc, że to kolejny film, gdzie  piszczące dziewki będą przez półtorej godziny uciekały przed obleśnym staruchem. No, może ciut prawdy w tym jest, bo ten motyw występuje, ale co ciekawe, w filmie tym występuje również drugi wątek - porwanie z wyłudzeniem okupu. A jeszcze lepsze jest to, że z biegiem czasu te dwie fabuły łączą się ze sobą. 
Niby na Gimwebie piszą, że to "tylko" thriller, ale ja w tym widzę horror i koniec.
Ocena:
 7,0
Groza:  
Klimat:   ● ● ● ● ● ● ● ●
Wizualia:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Fabuła:   ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Aktorstwo:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Cytat filmu: 
-brak-
Polski tytuł:
Wiosenne Rytuały
Pierwsza kwarta grozy:
Ehe, wyjdź sprawdzić... Co się może stać...?
Oceń "Wiosenne Rytuały"! Groza czy Zgroza?

Groza
Zgroza
Połowa grozy: 
Wiedziałem, że ten gość to fajfus!
Czy czwarte grozy: 
Rany, czym on ostrzył tą siekierę. O_O
Tyyyle grozy: 
Ahahahahahah jaki fail. :D
Następny wpis Poprzedni wpis
Weź mi co wylosuj