poniedziałek, 25 marca 2013

Sien Nui Yau Wan


Reżyseria: Siu-Tung Ching; Kraj: Hongkong; Rok: 1987; aka Chinese Ghost Story
Chiński komornik spędza w noc w starej, opuszczonej świątyni. Poznaje tam kobietę-ducha, w którym się zakochuje. Razem z pewnym kosmicznym samurajem próbują reinkarnować kobietę-ducha i pokonać duchy stojące im na drodze.

W tym filmie jest WSZYSTKO. Seans zakończyłem z masywnym wytrzeszczem. 

Nie jest to horror w stu procentach, bo sporo tu elementów komediowych i romantycznych. Z pewnością nie jest to film dla każdego. 
Mi się podobał. 
Ocena:
 7,5
Groza:  
Klimat:   ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Wizualia:   ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Fabuła:   ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Aktorstwo:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Ogólny fun:  ● ● ● ● ● ● ● ● ● ●
Cytat filmu: 
"Pao-Yeh-Pao-Lo-Mi!"
Polski tytuł:
Chińskie Duchy
Pierwsza kwarta grozy:
Póki co, nie do końca wiem o co tu biega.
Oceń "Chińskie Duchy"! Groza czy Zgroza?

Groza
Zgroza
Połowa grozy: 
Ja pierdziele jakie dziwactwa. Chińczyki gonią po lesie z lutnią!
Czy czwarte grozy: 
Old Evil wygląda trochę jak Rita z Power Rangers.
Tyyyle grozy: 
Teraz mogę powiedzieć, że widziałem już WSZYSTKO.
Następny wpis Poprzedni wpis
Weź mi co wylosuj